Ewa Ostrowska, Grześ, Tatuś i dalekie wędrówki Recenzja
Po lekturze najnowszej książki Pani Ostrowskiej zaczęłam zastanawiać się, czy bliżej mi mentalnie do Mamusi Grzesia – kobiety szalenie praktycznej, czy Tatusia – żyjącego z głową w chmurach. Poznajemy Grzesie w przeddzień jego czwartych urodzin. Poznajemy także jego rodziców: Mamę, dla której najważniejsza jest – jak już wspomniałam – praktyczna strona życia, a także to, by wścibska ciocia Henia nie dostrzegła nigdzie brudu i Tatę, który jest naukowcem, synowi daje prezenty pozwalające odkrywać świat (a więc zdaniem Mamy – niepraktyczne), wciąż nakłania swoje dziecko do myślenia i bardzo kocha swoją żonę. Przyznam, że nie pamiętam książki dla dzieci, w której Mama przedstawiona jest mało pozytywnie. To interesujący zabieg i byłam bardzo ciekawa jak rozwinie się akcja opowieści. Zakończenie…
Podręcznik detektywa, Recenzja
Od razu zastrzegę, że książkę stworzyło pięciu Autorów i w tytule wpisu nie umieściłam ich ze względu na to, jak ów tytuł mógłby wyglądać;) “Podręcznik detektywa” to barwny poradnik dla detektywów – amatorów. Młodzi czytelnicy będą mieli okazję poznać zasady prowadzenia śledztwa, sporządzania portretów pamięciowych, pobierania odcisków palców, charakteryzacji, eskortowania ważnych osób, czy wreszcie określania znaków charakterystycznych , wzrostu i odległości u obserwowanych osób. Przyznam, że choć czytam sporo kryminałów, pewnie informacje zawarte były dla mnie nowymi. Przekonałam się na przykład, że nie nie potrafię określać odległości (podejrzewałam to od zawsze, ale teraz znalazłam potwierdzenie). Bardzo podobała mi się księga portretów pamięciowych, którą może zrobić każde dziecko, poszczególne zadania uczące obserwacji, wyciągania wniosków, logicznego myślenia. Jeśli zatem Waszym lub znajomym dzieciom grozi nuda, zaopatrzcie je w…
Dorota Gellner, Duszki, stworki i potworki Recenzja
Ostatnio pojawiły się u mnie dwa zbiory wierszowanych opowiastek autorstwa Doroty Gellner, czas więc na trzeci. Tym razem Autorka snuje historie o strachach, potworkach i tym wszystkim, co uwielbiamy będąc dziećmi, a dorastając wciąż lubimy. Duszki i stworki z książki są jednak specyficzne – nie bardzo wiedzą, że ich rolą jest rozsiewanie strachu, a jeśli już któryś wie, to albo – nieco gapciowato – przestraszy się sam siebie, albo zapomni, że spacer do parku nie służy li i jedynie rozrywce, ale też pracy, albo da się obłaskawić czułym słowem. Potworki stworzone przez Panią Gellner, a ucieleśnione graficznie przez wspominanego już Macieja Szymanowicza (Kolorowy Potwór stanowi wizję z marzeń wegetariańskich) nie są tak straszne, jak by się wydawać mogło i dzięki temu pozwolą dzieciom nabrać przekonania, że…
Elżbieta Zubrzycka, Filip i bociany. W tym roku wiosny nie będzie Recenzja
Filip to zając, który po raz pierwszy w życiu powita wiosnę. Poznajemy go w marcu, kiedy Filip jeszcze nie wie, czemu wokół niego czuć atmosferę radosnej ekscytacji, czemu i jego rozpiera szczęście i na co wszyscy czekają. Powoli zaczyna jednak obserwować zmiany w przyrodzie, dowiaduje się od rodziców i przyjaciół jakie są oznaki przedwiośnia i wiosny, gromadzi bogatą wiedzę o mieszkańcach lasu, roślinności. Wraz z Filipem witamy przylatujące do nieodległej wsi bociany i towarzyszymy ptakom i zwierzętom aż do końca lipca, kiedy to młode bociany radzą sobie coraz lepiej z lataniem, a rodzina Filipa powiększa się o nowe zajączki. Opowieść Elżbiety Zubrzyckiej kieruję uwagę dzieci na relacje rodzinne, na przyjaźń i na niewłaściwe znajomości. Zwierzęta występujące w…




Obserwuj nas!