Amulet Roberto Bolaño. Recenzja
Amulet jest rozszerzeniem rozdziału, który pierwotnie został napisany w znakomitej książce Bolaño Dzicy detektywi. Była to dygresja o urugwajskiej dziewczynie, która na kilka dni poprzedzających pacyfikacje manifestacji studenckiej przez meksykańskie siły rządowe (tzw. Noc Tlatelolco) w 1968 roku, ukrywała się przed policją w damskiej toalecie. Jednak Amulet to nie do końca dalsza część tej historii, tylko specyficzny zapis myśli tej dziewczyny. Więc, o czym myślała i co wspominała Auxilio Lacouture – o której mowa – w damskiej toalecie na czwartym piętrze Wydziału Filologicznego i także poza nim? Oczywiście, przez większą część książki wspominała, rozważała życie swoje i innych. Cóż, niby nic dziwnego, kiedy jest się samotnym, głodnym i zamkniętym w jednym pomieszczeniu przez piętnaście dni…
Rysio Snajper Kurt Vonnegut. Recenzja
„Moim ojcem był Otto Waltz. Jego dziurka otworzyła się w 1892 roku i usłyszał, między innymi, że zostanie spadkobiercą fortuny zgromadzonej głównie dzięki znachorskiemu medykamentowi znanemu jako Lek świętego Elma. Głównym jego składnikiem był spirytus zbożowy barwiony na fioletowo, aromatyzowany goździkami i korzeniem kolcowoju lekarskiego oraz doprawiony opium i kokainą. Zupełnie jak w tym dowcipie: był całkowicie nieszkodliwy, o ile zażywano go bez przerwy”[1]. Vonnegut to pisarz postmodernistyczny. Nieustannie bawi się formą, konwencją, igra z czytelnikiem, zaskakuje go, zaciekawia, wciąga w grę po to, by ostatecznie z niego zadrwić. Jego powieści nie imitują rzeczywistości, każdy z nich to wytwór wyobraźni autora. To pisarz charakterystyczny, każdy jego utwór naznaczony jest swoistym stylem – aż roi się…
Vaclav i Lena Haley Tanner. Recenzja
Literacki debiut Haley Tanner zamknięty w dwóch tworzących tytuł imionach „Vaclav i Lena” to niewątpliwie książka zasługująca na miano wyjątkowej. Autorka stworzyła w swojej powieści obraz współczesnego, nowojorskiego świata – z pozoru zwykłego, chwilami magicznego, ale w rzeczywistości niezwykle okrutnego i przerażającego. Razem jesteśmy VacLeną, jedną rzeczą. Ale zajmujemy dwa miejsca, dwa krzesła Vaclav i Lena – dzieci z „krainy starożytnych i niezwykłych tajemnic, krainy zaklętej wiedzy przekazywanej przez wieki, krainy iluzji”, z Rosji. On przyjechał do Nowego Jorku z rodzicami, ona mieszka z tajemniczą Ciotką Ekateriną, wie o swoim rosyjskim pochodzeniu niewiele, ale nie zadaje pytań, próbuje żyć. Przyjaźń tych dwojga zaczyna się bardzo wcześnie, tak naprawdę przypadkiem, „dla świętego spokoju”. Pierwsze spotkanie, kolejne……
Jeden dzień David Nicholls. Recenzja
Przeróżne opinie krążą o tej książce. A przecież miarą popularności publikacji często jest ilość sprzecznych głosów. Na tej podstawie spokojnie można stwierdzić, że “Jeden dzień” to powieść, o której aż wstyd samemu nie wyrobić sobie zdania. Wśród podstawowych zarzutów pojawia się “banalność” opowieści. Zastanawiałam się nad tym krótko, bo i nad czym się tu zastanawiać. Zakompleksiona okularnica spędza z przystojnym kolegą ze studiów noc, rojąc sobie naturalnie nadzieje na długi związek, miłość do grobowej deski i gromadkę różowych dzieci. Oczywiście następnego dnia każde z nich idzie w swoją stronę, bo to mają do siebie miłości z czasów studenckich. Kto by jednak pomyślał, że echa wspólnej nocy będą wracały nieustannie przez ponad dwadzieścia lat? Świetnym konceptem…







Obserwuj nas!