Cień mojego dziecka P.F. Thomése. Recenzja

CMD

„Kiedy śmieje się dziecko, śmieje się cały świat” – tymi słowami Janusz Korczak idealnie zobrazował siłę oddziaływania dziecięcego świata, przepełnionego nadziejami i miłością. Niewinne spojrzenia, zabawy, pierwsze kroki, słowa, pasowanie na ucznia, kolejne sukcesy… Można by tak wymieniać bez końca, tworzyć listę radości, którymi dziecko wypełnia całą swoją przestrzeń, dzieląc się nimi z rodzicami, rodzeństwem, dziadkami. Idylla. Bajka. Raj. Jednak, gdy znika postać dziecka, gdy ono odchodzi po kilku latach, miesiącach, dniach, godzinach, minutach czy zanim jeszcze zdążyło ujrzeć zakochane w nim oczy rodziców, nagle wszystko pęka, śmiech dziecka zastępuje pustka, głucha cisza, przez którą bezskutecznie próbuje przedrzeć się krzyk – niemy krzyk tęsknoty. Nie dające ukojenia wspomnienia, niewypowiedziane słowa, niespełnione marzenia, niezrealizowane plany, puste…

Jestem Czeczenem G. Sadułajew. Recenzja

jestem czeczenem

Wątła pamięć i wielka narracja Jestem Czeczenem to opowieść o destrukcji, załamaniu, obcości, szukaniu tożsamości – w tym tożsamości literackiej wojennego dyskursu. Tytuł brzmi jak wy-znanie, choć jednocześnie jest przy-znaniem się do słabości i chwytaniem się tożsamościowej brzytwy. „Jestem Czeczenem” – to przeznaczenie i przekleństwo, a zarazem konieczność (może też zdolność) dawania świadectwa własnej narodowości. Niezwykłość liczona w milionach zabitych, odrębność znaczona krwią – i wszystko to w jednostkowej pamięci. Popadam w metafory na granicy estetycznego blichtru, starając się swój zmysł czytania dostosować do mechanizmu rozpoznania „czeczeńskości” wykorzystanego przez autora. Książka roi się od przesadnej metaforyki, krzykliwych porównań, pretensjonalnych sformułowań. W tej przesadzie oddaje piszący swój los uchodźca, w czym widzi zdradę ojczyzny, w której…

Amsterdam Parano Michał Puchalak. Recenzja

Młody i rozrywkowy chłopak postanawia coś zmienić w swoim życiu. Ma bardzo ambitny plan: wyjechać do Holandii – na nieszczęście Holendrów – by tam zarabiać i oczywiście za zarobione pieniądze koniecznie dobrze się zabawić.  Zatem – w drogę! Na amsterdamskich ulicach, Puchalak swój ambitny plan realizuje w stu procentach. Zachwycony holenderską wolnością, czuje się niemal jak w Raju: kursuje między Coffee shopem, techno zabawą do białego rana a kolejną panienką do łóżka. Jednak, Drogi Czytelniku, nie spodziewaj się  zaskakujących czy też dramatycznych historii z pobytu autora na emigracji w tym pięknym i jakże uświadomionym kraju. „Amsterdam Parano” to w dużej mierze mało interesujące opisy zapamiętanych przez Puchalaka halucynogennych wrażeń po zażyciu kolejnej tabletki, grzybka, czy…

Ewa Jasiewicz Podpalić Gazę. Recenzja

Karama, znaczy godność Od czasów książek Wojciecha Jagielskiego „Modlitwa o deszcz” i Wojciecha Tochmana „Córeńka”, nie potrafię sobie przypomnieć aby jakaś książka wywołała we mnie tak skrajne emocje, jak lektura „Podpalić Gazę” autorstwa Ewy Jasiewicz. Przyznam szczerze, że informacje dotyczące konfliktu izraelsko-palestyńskiego nie interesowały mnie zbytnio, bo tak naprawdę nie rozumiałam, o co w tym wszystkim chodzi. Dzięki książce Jasiewicz poziom mojej wiedzy i zrozumienia tematu diametralnie uległ zmianie. Na początek autorka książki, podaje garść informacji, które naświetlają tło wydarzeń i pozwalają zinterpretować praprzyczyny sporu. Parafrazując polskie przysłowie, można stwierdzić, że gdy nie wiadomo o co chodzi… to chodzi o pieniądze i ropę. Palestyna nigdy nie zaznała spokoju i zawsze była solą w oku Izraela….